Przejdź do głównej zawartości

Posty

DOEL - opuszczone miasto w Belgii

Doel jest to miejscowość położona w północnej części Belgii, około 30km od Antwerpii. Znajduje się ona w strefie przemysłowej, w pobliżu portu i elektrowni jądrowej. W związku z błyskawicznym tempem rozwoju portu w Antwerpii, a tym samym potrzebą jego sukcesywnego powiększenia, w latach 70 ubiegłego wieku belgijski rząd ustanowił, iż niezbędne do tego celu będzie zlikwidowanie kilku pobliskich wiosek,  z których to ludzie mieli zostać przesiedleni. Zaplanowane rozbiórki spotkały się z głośnymi protestami mieszkańców Doel i nie mogły zostać przeprowadzone. Mimo protestów, w roku 1999 zapadła decyzja całkowitego wyburzenia miasta. Jednakże póki co do tego nie doszło.     W 2007 roku grupa o nazwie DOEL2020 przeprowadziła akcję, której celem była przemiana martwego już miasteczka w raj dla artystów ulicznych. Dlatego też dziś na niemalże każdym budynku możemy podziwiać niesamowite dzieła graficiarzy, które przedstawiają rozmaite postacie, zwierzęta, sceny rodzajowe.     Mimo, iż minę…
Najnowsze posty

DOLINA OURIKA (OURIKA VALLEY) - ucieczka od Marrakeszu

Dolina Ourika zaczyna się już 30km od Marrakeszu i biegnie pośród stromych zboczy gór Atlasu Wysokiego.  Jedną z najbardziej popularnych miejscowości jest oddalona o 64km od "czerwonego miasta" wioska Setti-Fatma. To właśnie tam znajdują się popularne wodospady. W założeniu ma ich być siedem, z czego jeden z wodospadów ma trzy odgałęzienia, które liczone są oddzielnie.    Jednak zacznijmy od początku. Możliwości dostania się w w/w miejsce jest kilka. Jednym z nich jest zorganizowana wycieczka, której koszt wynosi 20 euro, a wszelkie informacje są dostępne w hotelowej recepcji (podejrzewam, iż w każdym miejscu noclegowym dostępny będzie katalog odnośnie wycieczek fakultatywnych poza obszar Marrakeszu). Nie jest to może najlepsza z opcji, gdyż jesteśmy wówczas podporządkowani przygotowanemu programowi/schematowi wyprawy. Jednakże stosunkowo wygodna.     Dzień wcześniej dostałyśmy informację, iż wyruszamy o godzinie 9:15 spod hotelu. No tak... wyruszamy, ale to "biegusiem…

GARBARNIA SKÓR w Marrakeszu

Do garbarni skór w Marrakeszu trafiłyśmy zupełnie "przypadkiem", o ile o w ogóle można mówić o jakichkolwiek "przypadkowych" sytuacjach w Maroku. Po przeanalizowaniu całej sytuacji, stwierdziłyśmy, iż stałyśmy się kolejnymi "ofiarami" rewelacyjnie zorganizowanej szajki fałszywych przewodników, którzy wyglądali jak niepozorni mieszkańcy miasta, a umiejętnie zmieniali wcześniej obraną przez nas trasę. No cóż, któż nie skusiłby się na odwiedzenie marketu Berberów, który ma miejsce tylko raz w miesiącu, akurat tego niedzielnego poranka :) A tyle czytałam o takich sytuacjach... No cóż, jedno im trzeba przyznać, chłopaki wykonują swoje zadanie profesjonalnie. Także zamiast na targ, trafiłyśmy do garbarni. Miejsca, gdzie już czekała na nas kolejna osobą, tym razem oficjalnie nazwana została "przewodnikiem". Mężczyzna dał nam gałązki mięty, które miały pomóc w zneutralizowaniu  okropnego fetoru, który unosił się w garbarni.     Zatem zaczynamy... W p…

MARRAKESZ - kolorowy, hałaśliwy, niezwykły część 3

BEN YOUSSEF MADRASA    Ben Youssef Madrasa jest to siedziba największej, byłej szkoły koranicznej w Maroku. Została zbudowana w XIV wieku, a następnie rozbudowana przez panującą dynastę Saadytów. Obecnie jest otwarta dla zwiedzających. Cena biletu wynosi 20 dirhamów.   Budynek jest niezwykle urokliwy, posiada piękne zdobienia, które niekiedy przypominają wzory wydziergane na szydełku. W czasach świetności medresy liczba uczniów dochodziła do tysiąca. Na jej terenie znajdują się 132 bardzo małe i skromne pokoje. To właśnie w nich studenci mogli zagłębiać tajniki Koranu, czy też prawa. Szkoła została zamknięta w roku 1960.    Do szkoły dotarłyśmy przemierzając niezliczoną ilość małych uliczek, wzdłuż których rozstawionych było setki straganów. Widok kolorowych i świeżych owoców, czy też stert z różnobarwnymi przyprawami sprawiał przyjemność. Dodatkowo odniosłam wrażenie, iż w tej części miasta sprzedawcy byli mniej męczący, nachalni. Nawet przez sekundę można było zatrzymać wzrok na int…